Persival patrzył na ciężką skrzynię stojącą na stole. Tak, trzeba to zrobić… Bez wątpliwości… Więc dlaczego zwleka? Przeszedł się po komnacie i ponownie stanął przed..
Persival skończył czytać list od Eryka. Odłożył go na stół i wielce zmartwiony wbił wzrok w widoczne z okna zamkowe błonia. Nie był zaskoczony. Prawdę..
Skrzypnęły dawno nieotwierane drzwi. Odziana w czerń Wiedźma ostrożnie pchnęła je i weszła do środka. – I jak? – Astrid niepewnie wsadziła głowę do sali…
Kapitan patrzył na mapę, chociaż znał ją na pamięć. Zachowywał spokój, choć targały nim gwałtowne emocje. Rivald – przywódca Górskiego Klanu, był jego serdecznym przyjacielem…
Z korytarza dobiegło dudnienie ciężkich kroków, a po chwili drzwi małej komnaty otworzyły się w hukiem i pojawił się w nich solidnie zbudowany mężczyzna.– Co..
[tymczasowe obozowisko u podnóża gór] – Martwię się o nią – Etril zerkając przez ramię, zwrócił się do Wiedźmy przygotowującej nad ogniskiem rozgrzewający napar. –..
Jadąca na czele oddziału kobieta rzuciła ostatnie spojrzenie w stronę pasma gór. – Etril – rzuciła do jeźdźca obok. – Na dole rozbijemy obóz. Jeszcze..
– Wszyscy cię szukają, Pani – cichy głos starego mężczyzny był zadziwiająco dobrze słyszalny wśród huku fal rozbijających się o skaliste wybrzeże Ainacary. Biała Pani..
[gdzieś w górach Kinslenaaru] – Nic nie zostało, Panie.Blady mężczyzna o twarzy przypominającej węża spojrzał na sługę beznamiętnym wzrokiem.– Jesteś pewien?– Tak, Panie. Z osady..
– Żniwa udane – Persival z zadowoleniem zaczął swoją przemowę. – Wszyscy dotarli. Możemy świętować! I usiadł. Zebrani w Wielkiej Sali przez dobrą chwilę nie..
W Chacie Leny zebrało się zatroskane grono. Właściwie można by użyć określenia: rodzinne. Harold pokrótce przedstawił fakty:– Elaine, ty i Linette (oraz Mona) przy pierwszym..
Lena siedziała w milczeniu wpatrując się w chłodny blask kamieni.– O czym myślisz? – zagadnęła Melisandra. Znała swoją przybraną siostrę całe życie i wiedziała, że..
– Opowiadaj, jak było? – Lena siedziała przy stole wypełnionym ziołami i usiłowała wepchnąć jakieś liście do butelki.– Podróż, jak podróż – odparła Melisandra. –..
– Co tu się dzieje? – Hector był zaniepokojony odgłosami dochodzącymi ze szczytu wieży.– Nie widać? – burknął Harold. – Przenoszę się do pracowni. Przepuścił..
Nadeszły jesienne szarugi. Nieco wcześniej, niż zazwyczaj, ale w tym roku wszystko było dziwne. Dość, że tuż po zbiorach zaczęło nieprzerwanie padać, a wycie wiatru..