Podejrzenia Persivala

Persival skończył czytać list od Eryka. Odłożył go na stół i wielce zmartwiony wbił wzrok w widoczne z okna zamkowe błonia.

Nie był zaskoczony. Prawdę mówiąc spodziewał się jakiegoś ataku. Ale myślał raczej o tradycyjnych bojówkach wymierzonych w któryś fort czy gród Ravenii. Czarna Pożoga… Nie miał wątpliwości, że stoi za tym Arnold. Ale Czarna Pożoga??? Moira nigdy się nie myliła. Wiedziała, co widzi. Ale tego okrutnego zaklęcia mógł użyć wyłącznie Mistrz Starej Magii.

Czyżby nie docenili Arnolda? Ale aż tak? To niemożliwe…

Wtem oblał go zimny pot.

Pieczęć! Trzeba natychmiast sprawdzić Pieczęć na Dùn Mallaichte!!!

CategoriesBez kategorii

Odkryj więcej z Wiedźmiświat

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *