– Wszyscy cię szukają, Pani – cichy głos starego mężczyzny był zadziwiająco dobrze słyszalny wśród huku fal rozbijających się o skaliste wybrzeże Ainacary. Biała Pani..
[gdzieś w górach Kinslenaaru] – Nic nie zostało, Panie.Blady mężczyzna o twarzy przypominającej węża spojrzał na sługę beznamiętnym wzrokiem.– Jesteś pewien?– Tak, Panie. Z osady..