Ludzie Eryka skończyli rozładunek statku. Teraz ocaleli z Górskiego Klanu byli spokojni o przeżycie aż do wiosny. Pozostało jednak kilka pytań. I trudnych kwestii do..
– Kapitanie – Sharky ściszył głos. – To nie jest opuszczone miejsce. Nie sądzę, aby tu nikogo nie było przez dwadzieścia lat. Kapitan spojrzał bacznie..
Kapitan Eryk dostrzegł kobietę, która pojawiła się w drzwiach kuchennych. Chwilę mierzyli się wzrokiem, po czy niemal niezauważalnym ruchem głowy wskazał jej miejsce koło okna…
Eryk nie bacząc na protokół, wyściskał serdecznie Astrid i dopiero wtedy złożył jej konwencjonalny ukłon:– Jesteś teraz głową klanu.– Tak, wuju. Jestem. Chociaż wiele bym..
– Myślałem, żeś chory – rzucił kpiąco Eryk do pozieleniałego na twarzy Arandagora.– Dobrze myślałeś – Arandagor ledwo trzymał się na nogach. – Spróbuj mnie..
– Zamykajcie te drzwi! – krzyknęła Moira. Astrid strzepnęła śnieg z rękawa.– Sypie… Dotarliśmy tu w ostatniej chwili. Gdyby ta śnieżyca złapała nas w drodze…..
Persival wbił zatroskany wzrok w stojącą na stole kamienną kulę. Ciężko było coś wyczytać z twarzy Harolda, siedzącego po drugiej stronie. Jedynie Melisandra nie kryła..
Persival patrzył na ciężką skrzynię stojącą na stole. Tak, trzeba to zrobić… Bez wątpliwości… Więc dlaczego zwleka? Przeszedł się po komnacie i ponownie stanął przed..
Persival skończył czytać list od Eryka. Odłożył go na stół i wielce zmartwiony wbił wzrok w widoczne z okna zamkowe błonia. Nie był zaskoczony. Prawdę..
Skrzypnęły dawno nieotwierane drzwi. Odziana w czerń Wiedźma ostrożnie pchnęła je i weszła do środka. – I jak? – Astrid niepewnie wsadziła głowę do sali…
Kapitan patrzył na mapę, chociaż znał ją na pamięć. Zachowywał spokój, choć targały nim gwałtowne emocje. Rivald – przywódca Górskiego Klanu, był jego serdecznym przyjacielem…
Z korytarza dobiegło dudnienie ciężkich kroków, a po chwili drzwi małej komnaty otworzyły się w hukiem i pojawił się w nich solidnie zbudowany mężczyzna.– Co..
[tymczasowe obozowisko u podnóża gór] – Martwię się o nią – Etril zerkając przez ramię, zwrócił się do Wiedźmy przygotowującej nad ogniskiem rozgrzewający napar. –..