Kiedy myślę o Dolinie Persivala, mam przed oczami właśnie coś takiego: osadę, położoną wśród strzegących ją Pradawnych Lasów. Dotrzeć tu można jedynie jedną drogą, której..
Persival patrzył na ciężką skrzynię stojącą na stole. Tak, trzeba to zrobić… Bez wątpliwości… Więc dlaczego zwleka? Przeszedł się po komnacie i ponownie stanął przed..
– Żniwa udane – Persival z zadowoleniem zaczął swoją przemowę. – Wszyscy dotarli. Możemy świętować! I usiadł. Zebrani w Wielkiej Sali przez dobrą chwilę nie..
W Chacie Leny zebrało się zatroskane grono. Właściwie można by użyć określenia: rodzinne. Harold pokrótce przedstawił fakty:– Elaine, ty i Linette (oraz Mona) przy pierwszym..
Lena siedziała w milczeniu wpatrując się w chłodny blask kamieni.– O czym myślisz? – zagadnęła Melisandra. Znała swoją przybraną siostrę całe życie i wiedziała, że..
– Opowiadaj, jak było? – Lena siedziała przy stole wypełnionym ziołami i usiłowała wepchnąć jakieś liście do butelki.– Podróż, jak podróż – odparła Melisandra. –..
– Co tu się dzieje? – Hector był zaniepokojony odgłosami dochodzącymi ze szczytu wieży.– Nie widać? – burknął Harold. – Przenoszę się do pracowni. Przepuścił..
Nadeszły jesienne szarugi. Nieco wcześniej, niż zazwyczaj, ale w tym roku wszystko było dziwne. Dość, że tuż po zbiorach zaczęło nieprzerwanie padać, a wycie wiatru..
Remus był rozczarowany. Nie tego spodziewał się uciekając od ciotki. Właściwie sam nie wiedział czego, ale to miało być życie pełne przygód, a nie czyszczenie..
Persival rzadko wspinał się na wieżę. Jeśli to robił, musiał mieć ważny powód, więc Harold ujrzawszy ojca spodziewał się kłopotów. I faktycznie, wizja opieki nad..
Popołudniową drzemkę Persivala przerwało trzaśnięcie drzwiami. Do komnaty wpadł Hector popychając przed sobą nieco wystraszonego chłopaka. – Wybacz, że ci przeszkadzam, ale zobacz, co przywiozłem..
Koniec lata oznaczał zbiory. Ale na zbiorach się nie kończyło. Mieszkańcy trzech wsi położonych w Dolinie Persivala nie tylko zbierali plony, mielili ziarna, suszyli owoce..
Maggie powoli oddawała nadzór nad lecznicą Stelli i częściej bywała w ciągu dnia na Zamku. Szykowała się do kolejnej podróży.– Widziałam Garego z wozem mieszkalnym..
– Jesteśmy gotowi na jesień – Lady Elaine była naprawdę zadowolona. Trochę pracy i Wielka Sala wyglądała zupełnie inaczej. Teraz można było sobie nawet wyobrazić..