Droga Aldaro (i Ragnvaldzie, bo nie mam wątpliwości co do tego, że mimo Twojej emerytury, czytasz właśnie te słowa),
Mam nadzieję, że Wezwanie poruszy Pradawne na tyle, aby raczyły zainteresować się zaistniałą sytuacją. Obawiam się, że tym razem sami sobie nie poradzimy. Ale są rzeczy, o których wolałbym na razie z nimi nie rozmawiać – stąd ten list.
Przede wszystkim nie lekceważyłbym Arnolda. Nazywanie go żałosnym księciem świadczy wyłącznie o ignorancji, a jak wiemy niedocenianie przeciwnika może przynieść druzgoczące konsekwencje.
Arnold już od dawna nie jest żałosnym księciem, pałającym żądzą zemsty na bracie. Po tym, co zrobił w Gleanuaine, w moim zamku, obawiam się, że lekceważenie Arnolda może bardzo źle się skończyć. Ogromnie żałuję, że nie mamy żadnych wieści z Kinslenaaru… Arnold (bo nie mam wątpliwości, że to on tam teraz faktycznie rządzi) uszczelnił granice i nawet Twoi szpiedzy, Aldaro, znaleźli się ostatnio w tarapatach. Wiem, bo jednemu z nich nasza Straż Graniczna cudem uratowała tyłek.
Zimą niczego nie zrobimy. Musimy czekać wiosny. Chyba, że czcigodna Aranel dostarczy nam jakichś informacji (tu nie spodziewam się niczego optymistycznego, niestety). Ale powinniśmy przygotować się na najgorsze.
Arnold uderzy na Ravenię. Może również zaatakować Krigann, żeby przejąć panowanie nad Zatoką. Skageland jest bezpieczny. Przynajmniej do czasu, kiedy Arnold uzna, że pora na przejęcie reszty Kontynentu. Ale możemy potrzebować Waszego wsparcia w dostawach uzbrojenia. Pozostaje kwestia Àirdean Mòra… Moim zdaniem Arnold nie jest nimi zainteresowany. Zrobił tam sobie poligon doświadczalny, bo ma o tych „dzikusach” jeszcze gorsze zdanie, niż czcigodna Rei… Czy to znaczy, że są bezpieczni? Nikt nie jest bezpieczny w tej chwili… A już w szczególności klan nadmorski, nigdy nie pamiętam, kto tam rządzi…
Pozostają pytania: Czy to Arnold stoi za Czarną Pożogą? Jeśli tak – jak wszedł w posiadanie Artefaktu, bez którego nie można rzucić tego zaklęcia? Jeśli to on – jaką mocą włada i jak ją posiadł?
A jeżeli to nie sprawa Arnolda… To kto za tym wszystkim stoi?
Włączmy do naszych rozmów tę młodą z Krigann. Musi wiedzieć, co się dzieje. Ale wolałbym dyskutować poza Pradawnymi. One nie mają realnej oceny sytuacji.
Oby Kruk pokonał zimowe przeszkody i dotarł do Was cało.
Persival, Wielki Mag, Duke Gleanuaine
Odkryj więcej z Wiedźmiświat
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
