Wieki temu Północny Kontynent zamieszkiwały Magiczne Istoty. Będąc częścią Natury korzystały z jej Mocy. Potrafiły wywołać deszcz lub zakląć ogień. Używały wiatru i wody. Czerpały siłę z ziemi i kamienia. Rozmawiały ze zwierzętami, a nawet mogły się w nie zmieniać.
Kiedy pojawili się Ludzie, Pradawni otoczyli ich opieką i wspierali swoją magią. Z czasem Ludzi było coraz więcej, a ich zachłanność sprawiła, że zaczęli wykorzystywać magię w sposób, na który Pradawni nie mogli się zgodzić: do wygrywania wojen i sprawowania władzy nad pokonanymi. Po wielu próbach przemówienia im do rozsądku, Pradawni uznali, że ich światy nie mogą koegzystować. Przenieśli się w enklawy, do których Ludzie nie mieli dostępu: w głąb Pradawnej Puszczy, na skaliste klify Ainacary, w niedostępne góry, na oddzielone morzem wyspy.
Przez kolejne stulecia Ludzie tworzyli osady, miasta i państwa. Dzielili między siebie ziemie, które miały należeć do wszystkich. Z czasem powstały tu królestwa Skagelandu, Ravenii, Kinslenaaru i Krigann. Ludy zamieszkujące Àirdean Mòra nigdy nie stworzyły monarchii. Żyły jak przed wiekami, w Klanach wędrujących po Wielkich Wyżynach.
Każde z królestw miało inne bogactwa. Skageland był krainą lasów i gór, ze skalistym, słynącym z fiordów wybrzeżem. Jego ludność zajmowała się głównie gospodarką leśną, myślistwem, hodowlą owiec i rzemiosłem. W tej krainie, sąsiadującej z Pradawną Puszczą, wiele było zielarek i wiedźm, a magowie cieszyli się szacunkiem i poważaniem.
Ravenię nazywano spichlerzem Wiedźmiświata. Tu były najżyźniejsze ziemie, dające doskonałe plony. Pola uprawne, winnice i pastwiska dawały mieszkańcom kraju obfitość pożywienia, a handel z sąsiadami zapewniał bogactwo, wykorzystywane do rozwoju sztuki i nauki.
Można przyjąć, że Kinslenaar był jej zupełnym przeciwieństwem. Surowy klimat i ogromne pasma górskie nie sprzyjały produkcji żywności. Kinslenaarczycy byli zawzięci i z zazdrością patrzyli na sąsiadów. Ich los uzależniony był od wymiany handlowej. Wydobywane w górach metale i kruszywa, przerabiane na narzędzia i broń, wymieniano na żywność. Większość kraju zajmowały potężne pasma górskie. Jedynie na południe od Małych Gór klimat pozwalał na osiedlanie się ludzi i tam właśnie można było spotkać większość mieszkańców kraju.
Położony na zachodnim półwyspie Krigann słynął ze swych łagodnych wrzosowisk i rozległej linii brzegowej. Zamieszkujący go lud był niezrównany w żeglarstwie i miłujący dawne zwyczaje. Szczególnie upodobał sobie naukę i rozwijanie magicznych zdolności, odziedziczonym po przodkach. Tu też najczęściej można było spotkać Zmiennokształtnych.
Jakże odmienne były Wielkie Wyżyny! Àirdean Mòra zamieszkiwały Klany wolnych ludzi, odmawiających przyjęcia stylu życia swoich sąsiadów. Podążali po bezbrzeżnych stepach za swoimi stadami i nie zamierzali zamieniać namiotów na domy z kamieni. Byli niezrównani w hodowli koni i właśnie konie stanowiły ich największe bogactwo. Wszystkie dwory i armie zamawiały w Àirdean Mòra wyszkolone konie oraz próbowały podkupić pochodzących stąd berajterów. Przez swoje przywiązanie do tradycji i wolny styl życia, traktowani byli czasem z góry i zdarzało się, że ten i ów mieszkaniec Ravenii nazywał ich dzikusami.
Otaczające kontynent morza izolowały go od reszty świata. Kilka większych wysp było zamieszkanych przez Magiczne Istoty, a Ludzie omijali je z daleka. Jedynie nieliczne załogi statków ośmielały się zawijać do ich portów i prowadzić jakąkolwiek wymianę z ich mieszkańcami.
Autorką mapy jest Kamelia
Odkryj więcej z Wiedźmiświat
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Niezła i ciekawa historia.
Dzięki Janek.
Pomyślałam, że trzeba jakoś pociągnąć opowieść, bo mi się historia nie spina 😉
Zaczyna się ciekawie. Czekam na cd.