Persival nie był zadowolony.
Nikt nie odpowiedział na jego wezwanie.
Dobrze wiedział, że Wezwanie nie pozostawiło wzywanych obojętnymi, ale nikt z nich nie aktywował swojego Palantira. Nadszedł czas na ponowne Wezwanie. To, na które MUSZĄ odpowiedzieć, jeśli nie chcą stracić życia.
No właśnie… Strata życia była stawką w tej rozgrywce. Nie tylko dla Magów. Ale przede wszystkim dla tych wszystkich istot, które nie miały Mocy, aby obronić się przed Złem.
Westchnął ciężko i posłał służbę po Harolda. Rozsądniej było mieć jego wsparcie, bo Smocza Krew potrafiła dać się we znaki każdemu. Może poza Pradawnymi.
– Zaczynamy wreszcie? – w drzwiach ukazał się Harold. – Od dawna mówiłem, że…
– Tak, wiem, wiem… – przerwał mu ojciec. – Zaczynamy.



Ja
Wielki Mag Persival
przywołuję Moc Pradawnych
Stawcie się na wezwanie!
Odkryj więcej z Wiedźmiświat
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
