Król Artur i dziedzice korony

Artur, król Ravenii, był władcą walecznym, mądrym i sprawiedliwym. Wierzył w to, że każdy może dokonywać własnych wyborów, o ile jest gotów ponieść ich konsekwencje. Zatem kiedy okazało się, że dla Arnolda – jego najstarszego syna i następcy tronu, bycie królem nie oznacza troski o poddanych i odpowiedzialności za powierzoną mu ziemię, lecz korzystanie z nieograniczonych przywilejów, z ciężkim sercem zaczął rozważać zmianę kolejności dziedziczenia. Ostatecznie jednak o przekazaniu dziedzictwa młodszemu synowi, Rogerowi, zdecydowała fascynacja Arnolda Czarną Magią. Artur obawiał się tego, jaki los zgotuje swoim poddanym.

Arnold był wściekły. Buntując się przeciw decyzji ojca, wzniecił rebelię. A że na świecie zawsze można znaleźć ludzi szukających wrażeń, wyjętych spod prawa lub podążających za Ciemną Stroną Natury, udało mu się zebrać znaczne siły. Większość z jego żołnierzy pochodziła z Kinslenaaru – ponurej krainy, pamiętającej czasy Czarnego Maga Dradorcha.

Z pomocą Czarnej Magii, Arnold przypuścił szturm na Korundię, chcąc siłą odzyskać tron. Jednak nie docenił przeciwnika. Nowemu królowi Ravenii, Rogerowi, przybyli na pomoc Magowie: Persival z Gleanuaine oraz Ragnvald ze Skagelandu. Atak został odparty, wojska Arnolda rozgromione, a on sam osadzony na długie lata w lochach.

Wiele lat później Roger uznał, że brat poniósł już zasłużoną karę i wypuścił go na wolność.

Arnold wyznał, że zrozumiał swój błąd i pokornie przyjął karę. Resztę życia zamierzał spędzić w jakimś odległym eremie, studiując księgi i rozważając prawa rządzące naturą ludzką. Po drodze chciał jedynie odwiedzić Zieloną Dolinę i Wielkiego Maga Persivala.

Wkrótce potem słuch o Arnoldzie zaginął.


fot. Kamelia

CategoriesBez kategorii

Odkryj więcej z Wiedźmiświat

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Skomentuj Jan Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *