Odchodząc Pradawni zostawili Ludziom Magów i Wiedźmy. Obdarzeni specjalnymi mocami, przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, pomagali w codziennym życiu, z czasem stając się jednymi z nich.

W Wiedźmowym Świecie nadal można było spotkać wiele Magicznych Istot. Jedne pomagały Ludziom, inne sprzymierzyły się z Ciemnymi Mocami.

Wielka Moc zawsze miała dwa oblicza. Jednych kusiła strona Dobra, inni ulegali Złu. Tak również stało się z Pradawnymi…

Dradorcha irytowały zasady, jakimi kierowali się Pradawni. Pragnął poskromić głupich Ludzi. Nienawidził ich niedoskonałości. Gardził ich słabościami. Uważał, że sięgnięcie po pełnię Mocy zakończyłoby ten nieudany eksperyment Natury, za jaki uważał gatunek ludzki. Początkowo kpił z Magicznych Istot okazujących Ludziom wsparcie. Potem cierpliwość mu się wyczerpała i postanowił działać po swojemu: terrorem i manipulacją.

Ludzi było już zbyt wielu, dlatego Dradorch potrzebował pomocy. Najprostszym rozwiązaniem wydawało mu się użycie jednych Ludzi przeciwko innym. Kusząc obietnicami posiadania władzy i starożytnych mocy, wykorzystując ułomność ludzkiej natury i bezwzględnie rozprawiając się z nieposłusznymi – stworzył armię, która miała zniszczyć ludzki świat.

Pradawna Rei i Biała Pani z przerażeniem przyglądały się jego poczynaniom. Próbowały go przekonać, później powstrzymać od niesienia śmierci i zniszczenia. Kiedy wszystkie próby zawiodły, zebrały Wielką Radę, wzywając do niej Wielkich Magów i monarchów ludzkich królestw. Dalsze działania Dradorcha oznaczały zagładę całego Wiedźmowego Świata. Musieli go bronić.

Zjednoczone siły Pradawnych, Magicznych Istot, Wielkich Magów i wojsk trzech królestw pokonały Czarnego Maga. Jego wojska zostały rozbite. Władzę nad górskim królestwem Kinslenaaru powierzono jednemu z lokalnych rodów, który nie przyłączył się do Dradorcha. Nowy król miał zniszczyć Przeklętą Fortecę oraz sprawować ścisły nadzór nad Akademiami (nazywanymi w Kinslenaarze klasztorami), aby nigdy więcej nie nauczano Czarnej Magii. W zamian wznowiono handel żywnością i przywrócono szlaki handlowe.

Sam Dradorch został pojmany i uwięziony na wieki w czeluściach Przeklętej Fortecy. Pieczęcie i Starożytna Magia miały go tam więzić po kres czasów. Albowiem nie można zabić Zła. Można tylko spróbować nad nim zapanować.


Po upadku Dradorcha życie zaczęło wracać do spokoju. W krainach Wiedźmiświata pielęgnowano przyjazną magię. Zielarki leczyły Ludzi. Magowie zgłębiali tajemnice Mocy Natury. Łowczy walczyli z uprzykrzającymi życie magicznymi potworami. Obie Pradawne pozostały w swoich siedzibach i raczej niechętnie angażowały się w sprawy Ludzi. Ci z kolei trzymali się z daleka ich terenów: mało kto zapuszczał się w leśne ostępy, a nieprzyjazny teren oddzielający klify Ainacary od ludzkich królestw skutecznie zniechęcał do szukania bliższego kontaktu z ich mieszkańcami.

Od czasu do czasu pojawiał się ktoś, kto pragnąć potęgi i władzy sięgał po Zakazaną Magię…


Autorką ilustracji jest Dagmara Solecka

CategoriesBez kategorii

Odkryj więcej z Wiedźmiświat

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *