Po upadku Dradorcha mieszkańcom Północnego Kontynentu wydawało się, że złe czasy należą do przeszłości. Jednak nie wszystkich uszczęśliwiło uwiezienie Czarnego Maga. Byli tacy, którzy podzielając jego poglądy, próbowali zachować jego dziedzictwo.

Nowy król nie zniszczył klasztorów. Wprawdzie oficjalnie zakazał praktykowania Czarnej Magii, ale Akademia nadal działała, a jej adeptów obowiązywała przysięga milczenia. Nikt zatem nie wiedział, co się tam naprawdę dzieje.

Biała Pani miewała czasem wrażenie, że wyczuwa Zło płynące od Wielkich Gór. Ale Dradorch był uwięziony, a jego uczniowie zginęli podczas wojny… Zatem musiało się jej wydawać… Może odczuwała jedynie wspomnienie Zła, tak silnie niegdyś wpływającego na wszystkie istoty zamieszkujące Kontynent?

Ale Biała Pani myliła się. Wojnę przeżył jeden z wyszkolonych przez Dradorcha Mistrzów. I pod ochroną króla Kinslenaaru, wznowił nabór oraz szkolenie Czarnych Magów.

Nie byli oni tak potężni, jak ich Mistrz. Ukryci w niedostępnych górach, odbierali wieloletnie szkolenie, na którego końcu przystępowali do Zakonu. Czasami trafiał się wybitnie uzdolniony uczeń. Ktoś mający szczególne zdolności magiczne i chcący podążyć ścieżką Zła.

Takim uczniem był Arnold. Syn króla Ravenii i następca tronu.


Artur, król Ravenii, był władcą walecznym, mądrym i sprawiedliwym. Wierzył w to, że każdy może dokonywać własnych wyborów, o ile jest gotów ponieść ich konsekwencje. Zatem kiedy okazało się, że dla Arnolda – jego najstarszego syna i następcy tronu, bycie królem nie oznacza troski o poddanych i odpowiedzialności za powierzoną mu ziemię, lecz korzystanie z nieograniczonych przywilejów, z ciężkim sercem zaczął rozważać zmianę kolejności dziedziczenia. Ostatecznie jednak o przekazaniu dziedzictwa młodszemu synowi, Rogerowi, zdecydowała fascynacja Arnolda Czarną Magią. Artur obawiał się tego, jaki los zgotuje swoim poddanym.

Następcy tronu Ravenii odbierali staranne wykształcenie w Akademii Wojskowej na północy kraju. Tam na nauki zostali wysłani obaj królewicze: Arnold i Roger. Jednak po zakończeniu edukacji, Arnold wybrał jeszcze jedną szkołę… Akademię Magii w Kinslenaarze…

Król uznał, że miarka się przebrała. Pozbawił starszego syna prawa do tronu i przekazał dziedzictwo młodszemu. Arnold był wściekły. Buntując się przeciw decyzji ojca, wzniecił rebelię. A że na świecie zawsze można znaleźć ludzi szukających wrażeń, wyjętych spod prawa lub podążających za Ciemną Stroną Natury, udało mu się zebrać znaczne siły. Większość z jego żołnierzy pochodziła z Kinslenaaru – ponurej krainy, pamiętającej czasy Czarnego Maga Dradorcha.

Z pomocą Czarnej Magii, Arnold przypuścił szturm na Korundię, chcąc siłą odzyskać tron. Jednak nie docenił przeciwnika. Nowemu królowi Ravenii, Rogerowi, przybyli na pomoc Magowie: Persival z Gleanuaine oraz Ragnvald ze Skagelandu. Atak został odparty, wojska Arnolda rozgromione, a on sam osadzony na długie lata w lochach.

Wiele lat później Roger uznał, że brat poniósł już zasłużoną karę i wypuścił go na wolność.

Arnold wyznał, że zrozumiał swój błąd i pokornie przyjął karę. Resztę życia zamierzał spędzić w jakimś odległym eremie, studiując księgi i rozważając prawa rządzące naturą ludzką. Po drodze chciał jedynie odwiedzić Zieloną Dolinę i Wielkiego Maga Persivala.

Wkrótce potem słuch o Arnoldzie zaginął.

CategoriesBez kategorii

Odkryj więcej z Wiedźmiświat

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *