Persival patrzył na ciężką skrzynię stojącą na stole. Tak, trzeba to zrobić… Bez wątpliwości… Więc dlaczego zwleka?

Przeszedł się po komnacie i ponownie stanął przed stołem. Westchnął.

Zawartość skrzyni od lat leżała w ukryciu. A teraz nadszedł czas, żeby po nią sięgnąć.

Przez uchylone drzwi zajrzał Harold, ale na widok skrzyni słowa zamarły mu na ustach. Wiedział, co się w niej znajduje. I wiedział, że tylko dramatycznie zła sytuacja mogła skłonić Persivala do wyciągnięcia skrzyni z ukrycia.

– Ojcze? – zapytał cichym głosem.

Persival spojrzał w stronę drzwi niewidzącym wzorkiem. Po chwili obaj stali nad czerwoną skrzynią z ciężkimi okuciami.

– Czy to niezbędne? – Harold ponowił pytanie.
– Obawiam się, że tak – westchnął Persival i podniósł wieko.

Z lekkim wahaniem obaj spojrzeli do środka.


CategoriesBez kategorii

Odkryj więcej z Wiedźmiświat

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *