Gleanuaine
Wśród wzgórz i lasów Pradawnej Puszczy, w Zielonej Dolinie, od wieków istniało miniaturowe Księstwo Gleanuaine, należące do starego magicznego rodu.
Dotrzeć tu można było jedynie jedną drogą, strzeżoną przez Stary Fort, położony przy skrzyżowaniu z Traktem. Nierozsądni wędrowcy, którzy chcieliby Fort ominąć i dostać się do Doliny przez Las, mogli pożegnać się z życiem, ponieważ zarówno Las, jak i sama Dolinę, strzegły starożytne zaklęcia.
Dolinę zamieszkiwali rolnicy, zielarze i uzdrowiciele. W spokoju i oddzieleniu od świata zgłębiali wiedzę i uprawiali lecznicze rośliny. Każdego roku wysyłali do pozostałych miast Ravenii przyrządzone przez tutejsze zielarki medykamenty i alchemiczne eliksiry wytwarzane przez Harolda. Do tutejszego szpitala trafiali chorzy, którym nie potrafili pomóc raveńscy medycy.
Życie w Dolinie toczyło się na ogół spokojnie. Jej mieszkańcy byli zżyci ze sobą i w dużym stopniu spokrewnieni. Jak w całym Królestwie: ziemie były żyzne, klimat od wiosny do jesieni łagodny, zimy śnieżne i mroźne. Rzeka i las dostarczały ryb, zwierzyny, drewna. Nikt bez potrzeby nie zapuszczał się w głąb Pradawnej Puszczy. Z Pradawnymi łączyły ich zdystansowane relacje, ale pełne wzajemnego szacunku, być może dlatego, że nieczęsto wchodzili sobie w drogę.
Jedynymi osobami, które bez ograniczeń mogły poruszać się po Puszczy, byli Persival i Harold. Wszyscy pozostali potrzebowali specjalnego Glejtu i Pieczęci Gleanuaine. Dysponowali nimi: Melisandra – specjalna kurierka oraz Maggie i Gary – naczelni medycy Doliny.


Podgrodzie
Siedziby poddanych Persivala rozrzucone były po całej Dolinie, zatem życie społeczności skupiało się wokół Zamku. Tu był młyn, kuźnia i karczma. Tu odbywały się targi. Tu wreszcie mieścił się mały szpital. Gleanuaińczycy przybywali pod Zamek na targ, zaopatrzyć się w niezbędne narzędzia i leki, albo spotkać się ze znajomymi. Tu przybywali ze swoimi towarami kupcy. Tu urządzane były festyny. A że mieszkańcy Doliny uwielbiali dobrą zabawę, przez cały sezon, od wiosny, po zakończenie zbiorów, pod Zamkiem życie toczyło się gwarnie.
Stary Zamek
W dawnych czasach wzniesiono tu Stary Zamek – siedzibę Rady Magów. Wtedy też z użyciem Starożytnej Magii rozpostarto nad nim Tarczę. Nikt nie mógł tu wedrzeć się siłą, dopóki prawowity władca krainy był w Zamku. Nie można było Zamku zdobyć szturmem. Był odporny na zniszczenie. Można było go unicestwić jedynie od środka, a i to przy użyciu dawno zapomnianych Mrocznych Zaklęć.
Podobno Tarcza chroniła wszystkich mieszkańców Doliny, ale na wszelki wypadek zamkowe piwnice przygotowane były do użycia w roli schronów. Każdej jesieni zwożono do tutejszych spiżarni zapasy żywności, wystarczające do wyżywienia wszystkich mieszkańców Doliny, a przestronne jaskinie gotowe były pomieścić ludność i zwierzęta. Mimo że kolejni Panowie na Zamku i ich poddani wierzyli, że taka konieczność nigdy nie nastąpi, każdego roku odprawiali ten sam rytuał gromadzenia zapasów i przygotowywania bezpiecznego schronienia.
Stary Zamek nie był duży. Prawdę mówiąc był bardzo małym zamkiem. Po prawej stronie bramy wjazdowej mieściła się strażnica, po lewej stajnie. Piętro nad nimi zajmowały dormitoria zamkowej straży i pokój Hectora, zarządcy.
Dwupiętrowe skrzydło Zamku mieściło kuchnię i Wielką Salę. Nad nimi znajdowały się główne sypialnie, a na poddaszu pokoje służby.
Dolny poziom kanciastej wieży zajmowała biblioteka. Nad nią kolejne sypialnie, z pracownią Harolda na samej górze.
W ostatnim czasie rozpoczęto odbudowę trzykondygnacyjnego skrzydła zamku, biegnącego niegdyś wzdłuż obronnego muru.
Pod budynkami rozciągały się obszerne, paropoziomowe piwnice, mieszczące spiżarnie, magazyny żywności i broni oraz schron dla mieszkańców i ich dobytku.
Można powiedzieć, że podziemna część zamku była o wiele bardziej imponująca niż to, co widać było na powierzchni. Ale może tak właśnie wyglądają tajne siedziby Rad Magów?
Stara Chata
Położona nad rzeką Chata była dawniej pracownią zielarską. Po wyjeździe Glorii do Akademii zajęła ją Lena, przejmując jednocześnie rolę głównej Zielarki.
Położona niego na uboczu jest idealnym miejscem do przygotowywania leków i preparatów oraz spokojnego studiowania zagadnień zielarskich.
Odkryj więcej z Wiedźmiświat
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Pingback:W Starej Chacie – Wiedźmiświat