Wiedźma z Gór

„Prosiłam, żebyś tego nie robił!”

Wściekłość Valerii nie robiła na Oryksie najmniejszego wrażenia.

„A ja ci wyjaśniałem, że nie możesz być taką suką,” odpowiedział. „Jesteś klanową wiedźmą. Twoje szczególne zdolności mają służyć wszystkim. Jak się tego nauczysz – przestanę czytać w twoich myślach.” dokończył spokojnie.

Valeria powoli odwróciła się od okna. Była wściekła, ale i przerażona.

„Nie dam sobie rady bez Moiry,” szepnęła. „Nigdy nie musiałam… Nie byłam odpowiedzialna za Klan.”

Oryks skinął głową. Chyba tylko on miał dla Valerii resztki zrozumienia. W Klanie mieli wielu półmagicznych lub magicznych. Ale nikt nie zachowywał się jak Valeria.

Oryks był ćwierćwampirem, co przejawiało się głównie jego nadzwyczajną siłą i wytrzymałością oraz zdolnością czytania w myślach. Aran sprawiał wrażenie delikatnego (i do tego ta jego skłonność do muzykowania…), ale jako potomek Smoczej Wiedźmy i Elfów był niemal niezniszczalny. Valeria odziedziczyła po przodkach moce szamańskie i wiedźmińskie. Była wyjątkowa, nawet jak na ich standardy… I niestety dawała wszystkim to odczuć.

„Dasz radę. I byłoby miło, gdybyś przestała się nad sobą użalać i zajęła czymś pożytecznym,” Oryks zaczynał mieć dosyć tej aury wiecznej męczennicy. „Skończyliśmy tę przybudówkę za kuchnią. Możesz zacząć się tam urządzać. Ma oddzielne wejście prosto z sadu. Może lepiej, żeby te wasze wiedźmowe sekrety trzymać w jednym miejscu?’

Valeria stała jeszcze chwilę, użalając się nad swoim nieszczęsnym losem. Pogardliwie nazywali ją „księżniczką”. A ona po prostu czuła, że jeśli uwolni swoją moc, nie tylko wszystkich zdominuje, ale będzie za nich odpowiedzialna. A ona nie chciała żadnej odpowiedzialności! Chciała zaszyć się w chacie, warzyć eliksiry i rozmawiać z ptakami. Tak trudno to zrozumieć???

CategoriesBez kategorii

Odkryj więcej z Wiedźmiświat

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *