Spotkanie w Tawernie

Eryk nie bacząc na protokół, wyściskał serdecznie Astrid i dopiero wtedy złożył jej konwencjonalny ukłon:
– Jesteś teraz głową klanu.
– Tak, wuju. Jestem. Chociaż wiele bym dała, żeby oddalić ten zaszczyt – westchnęła ciężko.
– Mów. Chcemy wiedzieć, co się wydarzyło – dodał ponurym tonem Arandagor.

– Byłam z ludźmi w kopalniach. Pojechaliśmy do Gnomów, jak co roku jesienią, po narzędzia i broń. Wracaliśmy. Byliśmy już niemal na skraju lasu, kiedy mocny podmuch ledwo pozwolił nam się utrzymać w siodłach. A kiedy dotarliśmy do rzeki… – Astrid zamilkła.
– Kiedy dojechali do rzeki zobaczyli wypaloną do ziemi pustkę. Cała wioska zniknęła – dokończyła Moira.
Astrid skinęła głową.
– I wtedy usłyszeliśmy straszny krzyk. To była córka młynarza i ten chłopak. Wybrali się w południe po coś do lasu i właśnie z niego wracali. A potem… potem zostawiliśmy wozy i pognaliśmy do chaty Moiry. Bo nawet most był spalony.


– Moja chata była chroniona Tarczą. Ale to zaklęcie ją złamało. Dom się ostał, ale tarczę zmiotło – posępnie dodała Moira. – To trwało chwilę. Widziałam jedynie czarny rozbłysk. Tak, wiem jak to brzmi, ale ten rozbłysk był czarny. I dobrze wiem, czym on był – Moira nabrała powietrza. – To była Czarna Pożoga. Potężne zaklęcie Czarnej Magii. Zabronione wiele stuleci temu. Żeby go użyć, nie wystarczy być wielkim i potężnym Magiem. Trzeba jeszcze… – Moira zawahała się i dopiero po chwili dokończyła – Trzeba być w posiadaniu… pewnej… rzeczy.

Zapadła cisza. Moira wbiła wzrok w szybę i po chwili kontynuowała.
– Są tylko trzy takie… Dwóch nie użyto by nigdy w tym celu. Trzecia… Trzecia wiele lat temu została zapieczętowana w niedostępnym miejscu…

Arandagor zbladł. Spojrzał przerażonym wzrokiem na Eryka. Obaj pomyśleli o tym samym.

– Dùn Mallaichte… Przeklęta Forteca… Ale to przecież niemożliwe!!!

CategoriesBez kategorii

Odkryj więcej z Wiedźmiświat

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *